wtorek, 26 stycznia 2016

POCZĄTKI

HEJ :)

Postanowiłam założyć bloga, aby podzielić się moja przygodą jako au-pair. Jestem na etapie szukania rodzinki, ale myślę że wszystko pójdzie sprawnie i będę mogła to opisać a dzięki temu mieć pamiątkę na przyszłość. Być może zmotywuje innych do pracy jako au-pair i odpowiem na nurtujące pytania.

Zaczynając od początku....Jak to się zaczęło?

18.01.2016
Wszystko zaczęło się od przypadkowego ujrzenia reklamy na facebook'u. Oczywiście wcześniej wiedziałam, że istnieje takie coś jak au-pair, ale nie wgłębiałam się w to i myślałam że za dużo roboty aby do tego się przygotować i tak na prawdę nieosiągalne aby wyjechać. Ale tym razem kliknęłam i stało się.

Zaczęłam wypełniać aplikację, która zawiera dużo szczegółów, krótko mówiąc: doświadczenie w opiece nad dziećmi, Twoje hobby, stan zdrowia, krótko opisać o swojej rodzinie, o swojej pracy itd...

Należy dodać kilka zdjęć oraz zamieścić, krótkie video, na którym przedstawicie siebie, wasze hobby, opiekę nad dziećmi, a także napisać list do przyszłej Host Family (czyli rodziny goszczącej).

Wypełniłam (nie zamieszczając jeszcze filmiku) i nie wierzyłam zbytnio aby ktoś się odezwał a tu dzień później telefon....

19.01.2016
Dzwoni pani z agencji (wszystko załatwiam przez agencję Culture Care), porozmawiałyśmy ogólnie o programie, po czym musiałam jej podać nr do 3 osób, które mogą wydać referencje o mnie(nie z rodziny). Dwie referencje miały być z opieki nad dziećmi(ja udzielałam korepetycji z j. angielskiego - to też się liczy), a jedna odnośnie naszego charakteru, który może być od naszej dobrej koleżanki.

Jeśli chodzi o doświadczenie nad opieką nad dziećmi - mam tylko wśród rodziny (opieka nad niepełnosprawnym bratem oraz do dnia dzisiejszego kuzynostwem - 5 i 8 lat - odwiedzam ich czasem, opiekuję i bawię się z nimi :) )

20.01-21.01.2016
W tych dniach dalej wypełniałam aplikacje, udoskonalałam ją. W między czasie Pani sprawdziła referencje i dzwoniła do poszczególnych osób

22.01.2016 - interview z przemiła dziewczyną, która wcześniej już była au-pair. ( nie ta sama z którą piszę e-mail). Zadała mi kilka pytań, powiedziała że na prawdę się do tego nadaje :D Opowiedziała o swojej przygodzie w Stanach, co mnie mega zainspirowało i coraz bardziej nie mogę się doczekać! Zazdrościła, że jestem na tym etapie, wszystko przede mną, ona już niestety nie może wyjechać jako au-pair, była to dla niej niesamowita przygoda życia! :)

23.01-25.01
Zabrałam się za nagranie i montowanie filmiku - trochę to czasu zajmuję, ale jestem zdeterminowana.
Zaakceptowanie mojej aplikacji, gdzie rodziny mogę mnie szukać!

26.01.2016
Otwieram skrzynkę pocztową a tam ?!
RODZINA, KTÓRA ZAINTERESOWAŁA SIĘ MOJA APLIKACJĄ I CHCĄ MNIE BLIŻEJ POZNAĆ PRZEZ SKYPE. Mega się jaram :) No bo po ok 12h od otwarcia room'u pierwsza rodzina się zgłosiła i to bez zamieszczonego filmiku!!!

Filmik dodałam dopiero przed południem.

Także marzenie o Ameryce na prawdę staje się realne.....

Następny post o tym jak przebiegła pierwsza rozmowa na skype. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz